Kosz świeżo ściętej lawendy
Nasza historia

Prowansja, którą
posadziliśmy w Polsce

Jesteśmy małym, rodzinnym gospodarstwem lawendowym w Kadłubie koło Wielunia. Powstaliśmy z prostej tęsknoty — za zapachem, ciszą i fioletem, który koi zmysły.

Kosz świeżej lawendy na polu
Skąd pomysł

Z miłości do kwiatów

Wszystko zaczęło się od marzenia o własnym kawałku Prowansji — miejscu, w którym czas płynie wolniej, a powietrze pachnie lawendą. Zamiast jechać na południe Francji, postanowiliśmy stworzyć ten zakątek tutaj, na nieużytkach w Kadłubie.

Rząd po rzędzie, krzew po krzewie, pole rozkwitło. Stąd nazwa — Pustkowie — które zamieniliśmy w pachnącą oazę spokoju.

Jak pracujemy

Wszystko, co naturalne

100% BIO

Uprawiamy lawendę bez chemicznych nawozów i oprysków. Z szacunkiem do ziemi, pszczół i owadów zapylających.

Craftowy olejek

Destylujemy w małych partiach, ręcznie. Dlatego nasz olejek jest tak czysty i intensywny w zapachu.

Małe gospodarstwo

Każdy bukiet, wianek i kosmetyk powstaje u nas, lokalnie — z dbałością o szczegół i bez pośpiechu.

Hydrolat lawendowy z naszej destylacji
Od pola do kramu

Zobacz, jak
powstaje lawenda

Podczas wizyty możesz zobaczyć na żywo, jak destylujemy lawendę na olejek eteryczny i hydrolat. To pachnący, fascynujący proces — a efekty kupisz prosto z naszego kramu na polu.

Serwujemy też orzeźwiającą lemoniadę lawendową — idealną na ciepły, letni dzień wśród kwiatów.

„Lawendowe Pustkowie to nie tylko piękne widoki —
to prawdziwa aromaterapia."